Filmoterapia — co to takiego?

Dla większości z nas oglądanie filmów jest rozrywką i formą relaksu. W czasie seansu płaczemy, śmiejemy się i wraz z bohaterami przeżywamy ich problemy. Jak się okazuje, filmy mogą mieć właściwości lecznicze. Terapię z ich wykorzystaniem określa się mianem filmoterapii. Na czym ona polega?

Metoda ta została stworzona w Stanach Zjednoczonych w latach osiemdziesiątych przez profesora psychologii Gary’ego Solomona, który jest twórcą książki „The Motion Picture Reception.” W swojej codziennej pracy wykorzystuje on filmy do pracy terapeutycznej z więźniami. Jego zdaniem, filmoterapia jest czymś, co dzieje się samoistnie i daje okazję do samodzielnej pracy z przeżywanymi problemami. Terapia prowadzona przez Solomona opiera się o wybór filmów prezentujących zagadnienia odzwierciedlające rozterki, z jakimi aktualnie boryka się pacjent.

Zagadnieniem, jakim jest filmoterapia zajmuje się również kalifornijska terapeutka filmowa Brigit Wolz, autorka książki „The Cinema Therapy Workbook.” Jej zdaniem film nie musi w bezpośredni sposób dotykać problemów odbiorcy. Znacznie ważniejsze jest tutaj to, by uwalniał od zablokowane dotychczas emocje.

W jaki sposób pracować z filmem? Kluczową kwestią jest tutaj nastawienie się na jego emocjonalny odbiór. W czasie seansu nie należy się oceniać i krytykować swoich myśli i reakcji. Zamiast tego, warto zastanowić się, które wątki najbardziej nas poruszają, z którym bohaterem najmocniej się utożsamiamy i jaka scena najmocniej zapadła nam w pamięć. Bardzo pomocne okazać może się tutaj robienie notatek podczas oglądania filmu. Mogą to być zarówno luźne spostrzeżenia, jak i słowa wypowiadane przez bohaterów.

Jeżeli dany film zdenerwował Cię, a jej główny bohater zirytował, może być to sygnałem, że warto popracować z tym dziełem nieco głębiej. Dzięki temu można dowiedzieć się nieco więcej o sobie i swoich emocjach.

Dodaj komentarz

*